Czas na… partycypację!

Autor: Agata Chmielarczyk 

Partycypacja to temat rzeka. Liczne opracowania i publikacje dotyczące tego zagadnienia mają od kilkudziesięciu do kilkuset stron. Nie sposób zatem omówić wszystkich istotnych kwestii w jednym krótkim blogowym wpisie, dlatego chciałabym, żeby stanowił on początek serii „partycypacyjnych postów”. Chcę przy tym pokazać, że partycypacja nie jest taka straszna, jak ją niektórzy próbują malować, mówiąc zwykle z niemałą dozą sceptycyzmu: „U nas to się nie uda! Tam, to co innego!” A tam mówią dokładnie to samo…

Zmierzam do tego, żeby przekonać Cię, że przed partycypacją nie warto uciekać, a jej zaniedbanie może być brzemienne w skutkach. O tym jednak przeczytasz dopiero w kolejnych moich wpisach, do lektury których już teraz Cię zapraszam. A tymczasem zacznijmy od początku…

Moda na partycypację?

Jak często spotykasz się z takimi hasłami, jak:

Choć wiele samorządów traktuje ją jako przykry obowiązek, to ostatnio jakby o niej trochę głośniej. Czy to tylko chwilowa moda na partycypację? Czy samo słowo stało się ostatnimi czasy tak popularne, że właściwie każdy kontakt władzy z obywatelami określany jest mianem partycypacji? Co właściwie oznacza partycypacja? Co możemy nazwać partycypacją, a co z pewnością nie powinno być nią określane? Na ile to tylko „szumne hasło” wygłaszane przez lokalne i krajowe władze, a na ile stanowi przejaw faktycznie realizowanej polityki?

Choć wiele samorządów traktuje ją jako przykry obowiązek, to ostatnio jakby o niej trochę głośniej. Czy to tylko chwilowa moda na partycypację? Czy samo słowo stało się ostatnimi czasy tak popularne, że właściwie każdy kontakt władzy z obywatelami określany jest mianem partycypacji? Co właściwie oznacza partycypacja? Co możemy nazwać partycypacją, a co z pewnością nie powinno być nią określane? Na ile to tylko „szumne hasło” wygłaszane przez lokalne i krajowe władze, a na ile stanowi przejaw faktycznie realizowanej polityki?

Żeby odpowiedzieć na te i inne pytania, niezbędne jest wyjaśnienie, co kryje się pod pojęciem partycypacji i w jakim znaczeniu będę go używać.

Czym jest partycypacja?

Samo słowo pochodzi z języka łacińskiego „particeps” i oznacza „biorący udział”. Partycypacja to zatem szeroko pojęty udział jednostek w życiu społecznym, politycznym i publicznym. I tu, w zależności od charakteru uczestnictwa, możemy mieć do czynienia z partycypacją społeczną, partycypacją publiczną, partycypacją indywidualną itp. Można również mówić o partycypacji na poziomie krajowym, regionalnym, czy też lokalnym.

Czy wiesz, że...?

Jedną z najstarszych znanych form partycypacji są podatki. Jest to klasyczny przykład tzw. partycypacji obligatoryjnej.

Po szczegółową charakterystykę różnych form partycypacji odsyłam Cię do publikacji branżowych (przykłady podałam w bibliografii, do której sama sięgałam, pisząc ten post). W swoich wpisach koncentrować się będę na lokalnej partycypacji obywatelskiej (społecznej, publicznej) rozumianej jako uczestnictwo obywateli w procesach podejmowania decyzji przez władze gminy lub powiatu. Owo uczestnictwo może przybierać różne formy w zależności od poziomu zaangażowania stron.

Od informowania po delegowanie

Najprostsza skala zaangażowania dzieli formy uczestnictwa mieszkańców na cztery grupy:

  • informowanie,
  • konsultowanie,
  • debatowanie,
  • współdecydowanie (delegowanie).

Informowanie

Cel: Przekazanie informacji o podejmowanych działaniach lub decyzjach

Rola władzy: Podejmowanie decyzji i informowanie o nich obywateli

Rola mieszkańców: Odbiór informacji o podjętych przez samorząd decyzjach lub działaniach

Przykłady: Zamieszczenie informacji na tablicy ogłoszeń Urzędu, w BIP, na stronie internetowej, ogłoszenia w lokalnych mediach

Konsultowanie

Cel: Poznanie uwag i opinii mieszkańców na temat podejmowanych działań lub decyzji, przygotowywanych projektów dokumentów itp.

Rola władzy: Inicjowanie procesów konsultowania i przewodzenie im oraz podejmowanie ostatecznych decyzji

Rola mieszkańców: Dostarczanie informacji i opinii na temat przygotowywanych projektów dokumentów, planowanych działań, podejmowanych decyzji itp.

Przykłady: Konsultacje społeczne, Rady opiniodawczo-doradcze

Debatowanie

Cel: Wybór najlepszego rozwiązania spośród dostępnych możliwości

Rola władzy: Inicjowanie procesów i przewodzenie im, budowanie świadomości obywateli na dany temat, podejmowanie decyzji

Rola mieszkańców: Uczestniczenie w dyskusji jako jedna ze stron, zgłaszanie własnych pomysłów i przekonywanie innych do preferowanych rozwiązań

Przykłady: Debata publiczna

Współdecydowanie

Cel: Zwiększenie poczucia odpowiedzialności obywateli za dobro wspólne poprzez delegowanie części zadań

Rola władzy: Inicjowanie procesów, delegowanie części decyzji na obywateli, koordynowanie działań

Rola mieszkańców: Inicjowanie działań, podejmowanie decyzji

Przykłady: Budżet obywatelski, fundusz sołecki, inicjatywa uchwałodawcza

Wiele samorządów kontakt z obywatelami ogranicza do informowania ich o podejmowanych działaniach. Warto zaznaczyć, że informowanie stanowi jedynie otoczenie dla właściwej partycypacji, a samo w sobie jest niepartycypacyjne. Rola mieszkańców sprowadza się wyłącznie do biernego odbioru informacji nt. decyzji władz i działań urzędników. Nie są oni zapraszani do aktywnego udziału w procesie decyzyjnym.

Do najprostszych form partycypacji można natomiast zaliczyć konsultowanie. Celem konsultacji społecznych jest zgromadzenie informacji i opinii interesariuszy. W zależności od potrzeb można to robić na wiele sposobów, wybierając bardziej lub mniej partycypacyjne formy. Przykładowo, bardziej angażujące dla mieszkańców będzie spotkanie konsultacyjne niż zgłaszanie pisemnych uwag do projektów dokumentów.

Nieco bardziej zaawansowaną formę angażowania mieszkańców stanowi debatowanie. Podstawową, choć subtelną różnicą między debatowaniem a konsultowaniem jest czas realizacji. Konsultowane są z reguły gotowe projekty i decyzje, debatuje się natomiast nad różnymi rozwiązaniami na wczesnym etapie tworzenia projektu, jeszcze przed podjęciem jakichkolwiek decyzji. Obywatele w tym procesie sami mogą zgłaszać swoje pomysły i przekonywać innych uczestników do preferowanych propozycji.

Najwyższą formą zaangażowania jest współdecydowanie, a nawet delegowanie, będące w praktyce najrzadziej spotykaną formą angażowania społeczeństwa w działania władz lokalnych. Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie występuje. Klasycznym przykładem sytuacji, kiedy to obywatele aktywnie uczestniczą w podejmowaniu decyzji, a nawet realizują konkretne działania na rzecz dobra wspólnego, jest budżet obywatelski. Niektóre gminy powierzają mieszkańcom inicjatywę uchwałodawczą, stanowiącą również przykład współdecydowania.

Wiele samorządów kontakt z obywatelami ogranicza do informowania ich o podejmowanych działaniach. Warto zaznaczyć, że informowanie stanowi jedynie otoczenie dla właściwej partycypacji, a samo w sobie jest niepartycypacyjne. Rola mieszkańców sprowadza się wyłącznie do biernego odbioru informacji nt. decyzji władz i działań urzędników. Nie są oni zapraszani do aktywnego udziału w procesie decyzyjnym.

Do najprostszych form partycypacji można natomiast zaliczyć konsultowanie. Celem konsultacji społecznych jest zgromadzenie informacji i opinii interesariuszy. W zależności od potrzeb można to robić na wiele sposobów, wybierając bardziej lub mniej partycypacyjne formy. Przykładowo, bardziej angażujące dla mieszkańców będzie spotkanie konsultacyjne niż zgłaszanie pisemnych uwag do projektów dokumentów.

Nieco bardziej zaawansowaną formę angażowania mieszkańców stanowi debatowanie. Podstawową, choć subtelną różnicą między debatowaniem a konsultowaniem jest czas realizacji. Konsultowane są z reguły gotowe projekty i decyzje, debatuje się natomiast nad różnymi rozwiązaniami na wczesnym etapie tworzenia projektu, jeszcze przed podjęciem jakichkolwiek decyzji. Obywatele w tym procesie sami mogą zgłaszać swoje pomysły i przekonywać innych uczestników do preferowanych propozycji.

Najwyższą formą zaangażowania jest współdecydowanie, a nawet delegowanie, będące w praktyce najrzadziej spotykaną formą angażowania społeczeństwa w działania władz lokalnych. Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie występuje. Klasycznym przykładem sytuacji, kiedy to obywatele aktywnie uczestniczą w podejmowaniu decyzji, a nawet realizują konkretne działania na rzecz dobra wspólnego, jest budżet obywatelski. Niektóre gminy powierzają mieszkańcom inicjatywę uchwałodawczą, stanowiącą również przykład współdecydowania.

Szczególną formę działań partycypacyjnych stanowią badania społeczne. Podobnie jak konsultacje, w zależności od celu, mogą one przybierać bardziej lub mniej angażujące formy (ankiety, wywiady indywidualne, wywiady grupowe) oraz być realizowane na różnych etapach podejmowania decyzji, czy przygotowywania dokumentów.

Należy jednak pamiętać, że nie zawsze i nie każde badania społeczne są formą partycypacji. Wszystko zależy od ich celu. Dobrze zrealizowane mogą natomiast stanowić doskonałe otoczenie dla właściwej partycypacji.

Co z tą partycypacją?

Jak pokazują badania przeprowadzone przez Instytut Spraw Publicznych, sytuacja w zakresie wdrażania założeń partycypacji społecznej niestety nie jest w Polsce najlepsza. Kontakt władz lokalnych z obywatelami w wielu przypadkach ogranicza się do informowania o podjętych decyzjach i ewentualnie ich wyjaśniania bądź konsultowania. Co drugi samorząd w procesie podejmowania decyzji poprzestaje właśnie na konsultacjach. Dla wielu stanowi to zatem najwyższy możliwy do zaakceptowania poziom zaangażowania mieszkańców w sprawy publiczne. Co więcej, konsultacje odbywają się często jedynie wtedy, kiedy jest to konieczne i przybierają najmniej partycypacyjne formy.

Warto dodać, że na wyższe formy partycypacji niż konsultacje (współdecydowanie, delegowanie) decyduje się zaledwie 30% gmin. Jednocześnie partycypacja jako sposób na zarządzanie gminą jest przez samorządowców niedoceniana.

Z drugiej strony, Polacy wciąż niechętnie angażują się w jakiekolwiek partycypacyjne inicjatywy, a im większego nakładu czasu i pracy one wymagają, tym to zaangażowanie jest mniejsze. Zgodnie z badaniami, 25% Polaków wyszukuje informacje na temat podejmowanych przez władze decyzji, ale zaledwie 10% deklaruje swój udział w konsultowaniu tych decyzji i ich opiniowanie. Tylko 2,5% wypracowywało jakieś rozwiązania wspólnie z władzami, a jedynie 1,9% robiło to samodzielnie na zlecenie władzy.

O tym, dlaczego tak się dzieje i czy można coś na to poradzić, przeczytasz w kolejnym wpisie.

 

Bibliografia
O. Chrzanowski, „Partycypacja publiczna krok po kroku. Antologia tekstów”, Fundacja Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych
A. Olech, P. Sobiesiak-Penszko, „Partycypacja publiczna w Polsce. Diagnoza i rekomendacje”, Instytut Spraw Publicznych
„Decydujmy razem. Udział społeczności lokalnych w podejmowaniu decyzji publicznych.”, Fundacja „Fundusz Współpracy”, Warszawa 2011
A. Olech, „Modele partycypacji publicznej w Polsce” [w:] „Dyktat czy uczestnictwo? Diagnoza partycypacji publicznej w Polsce.” Tom I, red. A. Olech, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2012

Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY